poniedziałek, 8 listopada 2010

spotkanie listopadowe

Tym razem pierwsza na spotkanie dotarła Cyga, wraz z soczkiem marchewkowym. Po dłuższej przerwie zjawiły się Carpenter z Renczi i Dexterowa. Było nas zatem aż osiem sztuk, a przy ostatniej frekwencji spotkaniowej można powiedzieć, że tłum.

Spotkanie listopadowe było wyjątkowo twórcze. Dziewczyny pracowały jak mróweczki.



Dzieliły się tym co miały, nawet jeśli to były podkładki do cięcia.


Tworzyły kartki świąteczne dla domu kultury, dmuchały na nie, chuchały.


Monia uczyła się szydełkować kwiatki pod okiem mistrza - AnnyMarii.




Dexterowa przytulała się do papierów. Ewidentnie wpadły jej w oko. Albo ona im.



Carpenter była bardzo dumna ze swojej kartki.


Miu dziubała kuleczki z filcu.


Posilała się.


I znowu dziubała.


Ja natomiast po zrobieniu karteczki przygotowałam losy mikołajkowe. Ta precyzja wykonania, ta kreatywność no i oczywiście ten piękny złoty sznurek.




Ostatnia chwila przed losowaniem. Atmosfera staje się gorąca.


Jeszcze kilka ujęć dla brukowców.


Monia pomagała w potrzebie.


AnnaMaria dzielnie fotografowała nasze kartki w pozycji żółwika.


I nasze dzieła!

5 komentarzy:

Monia pisze...

Było świetnie dziewczyny :) Fajna fotka Miu posilającej się :)))
Mam nadzieję, że kartki się podobały?

cyga pisze...

no dawno nie było tak pracowicie, twórczo i tłoczno, katki się podobały, może nawet będzie więcej do zrobienia

cyga pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Julapi pisze...

Fajnie widzieć tyle osób w szale twórczym:)Kiedy będą dostępne wyniki losowania Mikołajkowego?

CARPENTER pisze...

Było super tworczo az po powrotcie do domu poczynilam jedna karteczke dodatkowa ;)
Julapi ja mam twoj los ;)