niedziela, 30 września 2012

Dużo czasu minęło...

... od ostatniego spotkania, blog zarósł pajęczynami. Ale jest okazja do małego odkurzania, bo w sobotę odbyło się wrześniowe spotkanie mocno stęsknionych lubelskich skraperek.
Spotkanie niezwykle pracowite, prawie wszystkie dziewczyny wycinały pilnie jak mróweczki ;) 
Była Julapi:


Zaokrąglona Mazionta:


Immacola, nasza pani fotograf, której udało mi się zrobić taką fotkę:


...i taką:


Było coś do pochrupania...


I długi stół pełen maszynek rozgrzanych do czerwoności ;)


Właścicielką tych pięknych oczek jest Hania, która była bardzo grzeczna...


...i pozwoliła mamie pobawić się maszynką ;)

 

Był też konkurs czyja płytka jest bardziej wygięta - wygrała Immacola.


Przybyła Ania...


i po raz pierwszy Wiola :)


 Renatka też dzielnie wycinała.


A ja oglądałam piękne kamee Małgosi.



 Pooglądałyśmy piękne albumy i kartki...


A tu krajobraz po bitwie...


Dołączyła do nas w końcu Miu i, jak to ona, od razu zabrała się do roboty.


Dziewczynki urządziły mały pokaz gimnastyki artystycznej :)


I nadszedł czas na odpoczynek i chwilę refleksji...


Plony


Zasłuchana Wiola...


I zamyślona Monia ;P


Było fantastycznie, dziękuję :*

7 komentarzy:

immacola pisze...

Renatka głównie gadała, ale udało mi się ją uchwycić jak pracuje :D a to wcale nie było takie łatwe :D

mazionta pisze...

Myslalam,ze o tej porze tylko ja nie moge spac:)
Ja tez dziekuje za mile spedzona sobote i do nastepnego razu.

morena pisze...

Co ja poradzę,że ze mnie taka gaduła;)Było super;)

andzia pisze...

Było bardzo miło:) Dzięki wielkie za spotkanie

Galaxia pisze...

Ależ Wam zazdroszczę tego wycinankowego szaleństwa! :) Na kolejne spotkanie mam nadzieję, że uda mi się dotrzeć.
Pozdrawiam Was wszystkie!

Galaxia pisze...

Ależ Wam zazdroszczę tego wycinankowego szaleństwa! :) Na kolejne spotkanie mam nadzieję, że uda mi się dotrzeć.
Pozdrawiam Was wszystkie!

turysta pisze...

Bardzo fajnie tu u Ciebie na blogspocie
Kiedy ja nie byłem w Lublinie...
Pozdrawiam